Jest duecik co kręci niezłe dready w Poznaniu:)


Działają w zespole - Krzyś tworzy cuda z każdego rodzaju włosów, specjalnością Magdy są wzory kreowane za pomocą przedziałków. Ich dzieła są dopieszczone pod każdym względem.

W zależności od preferencji – robią grube, twarde, typowo rastamańskie baty; cieniutkie, mięciutkie cudeńka czy różnej grubości i długości dready w stylu „artystyczny nieład”. Głowy dzielą chaotycznie bądź równiutko na kwadraty, romby, trójkąty, a nawet kółka. Co mówią o sobie? „Lubimy wyzwania” :)


Pracują tylko za pomocą grzebienia i szydełka, nie babrają się żadnymi klejami ani woskiem – „pseudodreadom mówimy stanowcze nie!”. Działając we dwójkę są 2x szybsi od innych. Krzyś ma wieloletnie doświadczenie w kręceniu dredów. Sam przez większość swojego życia nosił dreadlocki, więc odpowie praktycznie na każde pytanie związane z ich tworzeniem i pielęgnowaniem. Jako mężczyzna w tym duecie jest specjalistą od kręcenia takich batów jakich sam nie podjąłby się rozplątywać;) Magda, jako reprezentantka płci pięknej, gwarantuje estetykę kręconych dreadów – ich proporcjonalne ułożenie czy niwelowanie efektu widocznych przedziałków. Niektórzy nazywają perfekcjonizmem to, co sama określa: „dbałością o rzetelne spełnianie życzeń klientów”. Wyróżniają się tym, że w kwestii kręcenia dredów doskonale się uzupełniają, lubią to co robią, a przede wszystkim w swoje dzieła wkładają całe serca, przez co z żadnym klientem nie rozstają dopóki zdreadowana fryzurka nie pokrywa się z wymarzoną.


Poza tym, oczywiście, dokręcają, poprawiają gotowe dready, przedłużają, pogrubiają, kręcą cuda na całych głowach lub tylko w wybranych miejscach.


Cena uzależniona jest od długości, jakości i gęstości włosów, czyli tego co determinuje czas ich kręcenia. Stworzenie dredów na całej głowie zwykle waha się między 350 a 600 złotych i w ciągu pierwszego miesiąca duecik gratis dokręca baciki i wykonuje ewentualne poprawki.


Wiadomo – poprawianie gotowych dreadów, doczepianie, pogrubianie, krasty czy inne wariacje różnicują cenę i są kwestią dogadania się.


„Owszem - cenimy się - jednak wychodzimy z założenia, że dready to nie fryzura na chwilę, więc powinny być od początku do końca tworzone porządnie”. Dlatego też, po wykonaniu dreadów, oprócz tego, że raz dopieszczają je za friko i radzą jak pielęgnować je w przyszłości, dają w prezencie szydełko do własnoręcznych poprawek.

 

 

 

Reprezentujemy fryzjerstwo alternatywne Gabinetu Nowoczesnej Kosmetyki BIO-RELAX